Naruszenie dóbr osobistych w internecie
Co Kodeks cywilny uznaje za dobra osobiste, czego możesz żądać po wpisie, który je narusza, jak chronią się firmy i kiedy sprawa trafia do sądu.
Na tej stronie
Do naruszenia dóbr osobistych w internecie dochodzi, gdy wpis, komentarz, artykuł albo zdjęcie godzi w dobro chronione przez Kodeks cywilny, np. w cześć, nazwisko lub wizerunek, a działanie autora jest bezprawne. Osoba pokrzywdzona może wtedy żądać zaniechania naruszenia, usunięcia jego skutków (np. przeprosin w określonej formie), a sąd może przyznać zadośćuczynienie albo sumę na cel społeczny. Z tej ochrony korzystają także osoby prawne, np. spółki z o.o. i akcyjne. Poniżej wyjaśniamy, z czego wynikają te roszczenia i jak wygląda droga do nich.
Czym są dobra osobiste według Kodeksu cywilnego?
Art. 23 Kodeksu cywilnego wymienia dobra osobiste człowieka „w szczególności”, czyli przykładowo. Są wśród nich m.in. zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji i nietykalność mieszkania. Ochrona cywilna działa niezależnie od ochrony z innych przepisów, np. karnych.
W internecie najczęściej chodzi o trzy z nich:
- cześć, którą w potocznym języku nazywa się dobrym imieniem - narusza ją np. fałszywy zarzut nieuczciwości,
- wizerunek - np. zdjęcie użyte bez zgody w obraźliwym kontekście,
- nazwisko lub pseudonim - np. konto, które podszywa się pod konkretną osobę.
Słowa „dobre imię” czy „renoma firmy” nie padają w przepisie dosłownie. Używamy ich jako omówienia, przepis mówi o „czci”.
Czego możesz żądać, gdy dobro osobiste zostało naruszone?
Art. 24 § 1 KC przewiduje kilka roszczeń, zależnie od tego, czy naruszenie dopiero grozi, czy już nastąpiło.
| Sytuacja | Roszczenie | Podstawa |
|---|---|---|
| Dobro jest zagrożone | zaniechanie działania | art. 24 § 1 zd. 1 KC |
| Dobro zostało naruszone | usunięcie skutków, w szczególności oświadczenie odpowiedniej treści i formy | art. 24 § 1 zd. 2 KC |
| Dobro zostało naruszone | zadośćuczynienie pieniężne albo suma na wskazany cel społeczny | art. 24 § 1 zd. 3 i art. 448 KC |
| Powstała szkoda majątkowa | naprawienie szkody na zasadach ogólnych | art. 24 § 2 KC |
W praktyce internetowej „zaniechanie” to np. żądanie usunięcia wpisu i niepublikowania kolejnych, a „oświadczenie odpowiedniej treści i formy” to np. przeprosiny opublikowane w tym samym serwisie.
Konstrukcja art. 24 § 1 jest ważna: żądać zaniechania można, „chyba że [działanie] nie jest bezprawne”. Ustawa nie każe więc poszkodowanemu dowodzić bezprawności - wyjątkiem jest działanie, które „nie jest bezprawne”. Jak dokładnie rozkłada się ciężar dowodu w konkretnej sprawie, to już kwestia orzecznictwa i oceny sądu.
Czy sąd zawsze przyzna zadośćuczynienie?
Nie. Art. 448 § 1 KC mówi, że sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę albo zasądzić sumę na wskazany cel społeczny, niezależnie od innych środków. Zadośćuczynienie jest więc fakultatywne. Przepis nie podaje żadnych kwot ani widełek, a o wysokości decyduje sąd w konkretnej sprawie. Dlatego ostrożnie podchodź do każdego, kto z góry obiecuje określoną sumę.
Czy firma może dochodzić ochrony dóbr osobistych?
Tak, w określonym zakresie. Art. 43 KC stanowi, że przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Spółka z o.o. czy akcyjna może więc żądać zaniechania naruszenia i usunięcia skutków, np. gdy ktoś publikuje fałszywe zarzuty o oszukiwaniu klientów.
Dwie rzeczy warto wiedzieć:
- Jednoosobowa działalność gospodarcza nie jest osobą prawną. Przedsiębiorca prowadzący firmę pod własnym nazwiskiem chroni swoje dobra jako człowiek, na podstawie art. 23-24 KC.
- Spółki osobowe (jawna, komandytowa) nie są wymienione w art. 43. Jak przepisy stosuje się do nich, to kwestia wykładni. W takiej sytuacji warto skonsultować sprawę z adwokatem lub radcą prawnym.
Dla firmy uzupełnieniem bywa droga karna przy zniesławieniu, bo art. 212 Kodeksu karnego wprost wymienia osobę prawną. Opisujemy to w poradniku o zniesławieniu w internecie.
Kiedy roszczenia się przedawniają?
Tu trzeba uważać, bo przepisy mówią mniej, niż się często twierdzi.
- Roszczenia majątkowe się przedawniają (art. 117 § 1 KC). Podstawowy termin to 6 lat, a dla roszczeń związanych z działalnością gospodarczą 3 lata; koniec terminu przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego (art. 118 KC).
- Szkoda z czynu niedozwolonego. Roszczenie o jej naprawienie przedawnia się po 3 latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się (albo przy należytej staranności mógł się dowiedzieć) o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, ale nie później niż po 10 latach od zdarzenia. Jeśli szkoda wynikła z przestępstwa, termin wynosi 20 lat od jego popełnienia (art. 442¹ § 1-2 KC).
Przepisy o przedawnieniu mówią o roszczeniach majątkowych i o szkodzie. Żądania takie jak zaniechanie czy przeprosiny mają charakter niemajątkowy. Jak terminy stosuje się do nich i do zadośćuczynienia, nie wynika wprost z brzmienia ustawy. Jeśli od publikacji minęło sporo czasu, warto to sprawdzić z adwokatem lub radcą prawnym, zanim zrezygnujesz z działania.
Kiedy sprawa trafia do sądu?
Pozew o ochronę dóbr osobistych bywa kolejnym krokiem, gdy zgłoszenie do serwisu nie pomogło. Przykładowa kolejność (przepisy jej nie narzucają):
- Zgłoszenie do serwisu. Dostawcy usług hostingu muszą mieć mechanizm zgłaszania nielegalnych treści (art. 16 DSA), a po uzyskaniu faktycznej wiedzy o takiej treści powinni ją bezzwłocznie usunąć lub zablokować do niej dostęp, żeby nie odpowiadać za nią sami (art. 6 DSA).
- Wezwanie autora, jeśli jest znany, do usunięcia wpisu i złożenia oświadczenia.
- Pozew, gdy autor nie reaguje albo sprawa jest poważna.
Do pozwu potrzebna jest wiedza, kogo pozwać. Przy anonimowych wpisach to bywa główną przeszkodą. Według art. 18 ust. 6 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną usługodawca udostępnia dane użytkowników organom państwa uprawnionym na podstawie odrębnych przepisów; ustawa nie przewiduje wydania ich bezpośrednio pokrzywdzonemu. Czy dane można uzyskać inną drogą, trzeba omówić z adwokatem lub radcą prawnym. Więcej w tekście jak ustalić autora anonimowego wpisu.
Treść pozwu, wybór roszczeń i sądu to zadanie dla adwokata albo radcy prawnego. Nie prowadzimy takich spraw.
Gdy wpis zawiera dodatkowo dane osobowe albo pojawia się w wynikach wyszukiwania po Twoim imieniu i nazwisku, oprócz Kodeksu cywilnego w grę może wchodzić RODO i prawo do bycia zapomnianym.
Jaką rolę grają dowody?
W sprawach internetowych dowody znikają szybko: autor może skasować wpis, serwis może zostać zamknięty, a wątek przeniesiony. Zanim zgłosisz treść, zabezpiecz:
- dokładny adres URL każdego wpisu,
- zrzuty ekranu z datą, nazwą konta i pełną treścią,
- kontekst: cały wątek, odpowiedzi, liczbę udostępnień, jeśli jest widoczna,
- historię swoich zgłoszeń i odpowiedzi platformy,
- dowody skutków, np. wiadomości od klientów, którzy powołują się na wpis (to przyda się przy ocenie krzywdy albo szkody).
Uporządkowana dokumentacja przydaje się na każdym etapie: w zgłoszeniu do platformy, w wezwaniu i w sądzie. Jeśli wpisów jest wiele albo pojawiają się w kilku miejscach, pomaga ocena i zgłoszenie treści przez kogoś z zewnątrz, który przygotuje materiał dla prawnika.
Czy każda krytyka narusza dobra osobiste?
Nie. Co do zasady sama krytyka i negatywna ocena, nawet ostra, nie jest naruszeniem dóbr osobistych. To, czy wypowiedź przekracza granicę, np. przez nieprawdziwe twierdzenia o faktach, obelgi albo ujawnienie prywatnych informacji, ocenia sąd w konkretnej sprawie. „Ta restauracja to porażka, jedzenie było zimne” to ocena. „Właściciel tej restauracji podaje przeterminowane mięso” to zarzut faktu. Ostateczną ocenę, czy działanie było bezprawne, przeprowadza sąd, a jeśli zastanawiasz się nad pozwem, warto zacząć od konsultacji z adwokatem lub radcą prawnym.